Maciej Maleńczuk udzielił wywiadu „Gazecie Wyborczej”, w którym postanowił wcielić się w rolę recenzenta wiary polskich katolików, oskarżając ich o… politeizm. Wyznał, że w jego ocenie „Jezus był prorokiem, nie Bogiem”.

- „Tymczasem my zmierzamy w stronę politeizmu: Bóg, Duch Święty, Jezus, Matka Boska... I jeszcze szatan”

- mówił.

Muzyk wyznał też, że boi się wojny stwierdzając przy tym, że „jaki był ten socjalizm, taki był, ale jednak był pokój”. W ten sposób Maleńczuk przygotował sobie pole do uderzenia w Prawo i Sprawiedliwość.

- „To co mamy teraz w Polsce?”

- zapytała muzyka dziennikarka.

- „Narodowy socjalizm. Ale cofnijmy się te 100 lat - Hitler rozdawał volkswageny, PiS rozdaje 500 plus. Historia się powtarza, w bardzo zwyrodniały sposób”

- odpowiedział.

Rozmówca „Gazety Wyborczej” nie był też łaskawy dla ogółu Polaków stwierdzając, że jesteśmy „zacofanym obyczajowo narodem”, za co winą obarcza Kościół.

- „Polska jest okupowana przez Watykan, serio. Każde państwo ma u nas jedną ambasadę, a Watykan ma ich dziesiątki tysięcy, w każdej parafii. Księża nie płacą podatków, nie obowiązuje ich prawo polskie, tylko watykańskie (co to w ogóle jest to prawo kanoniczne?!”

- przekonywał.

Niejasnym pozostaje, czy Maleńczuk rzeczywiście jest przekonany, że księża nie płacą podatków i nie obowiązuje ich polskie prawo, czy jedynie próbuje przekonać do tego swoich „zacofanych” – w jego ocenie, rodaków.

Nie zabrakło też krytyki pod adresem programów socjalnych partii rządzącej.

- „Żadnej refleksji. Ludziom nie przeszkadza, że jesteśmy skompromitowani na arenie międzynarodowej, że biorą nas na całym świecie za zacofańców, a to powoduje, że za granicą wstydzimy się przyznać, że jesteśmy Polakami. Część ludzi ma to w dupie, bo i tak nigdy z tego ciemnego kraju nie wyjechali i nie wyjadą”

- mówił.

Maleńczuk wspomniał też, że spotkał się niedawno z Donaldem Tuskiem i opowiedział o swoich oczekiwaniach wobec Platformy Obywatelskiej, jeśli uda się jej przejąć władzę w Polsce.

- „Że ich rozliczy! Powsadza do kryminału, że będzie proces za procesem! Oni powinni już się bać. Andrzej Duda powiedział na początku swojej kadencji Ojczyznę dojną racz nam zwrócić, panie, niby że mówił o wszystkich tych, którym nie po drodze z PiS-em. I zwrócił ojczyznę dojną - swoim. Doją ją do nieprawdopodobnego dna”

- grzmiał wokalista.

Wyraził przy tym nadzieję, że cała opozycja pójdzie wspólnie do wyborów.