Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa poinformowała w środę, że Polska skierowała do Komisji Europejskiej skargę w związku z postawą Niemiec wobec apeli o usunięcie nielegalnie przywiezionych do Polski śmieci. Chodzi o 35 tys. ton odpadów na siedmiu składowiskach w naszym kraju. Skarga do KE jest działaniem poprzedzającym skierowanie sprawy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Reporter portalu tvp.info pytał przechodniów w Warszawie, czy nielegalnie wwiezione na teren naszego kraju śmieci powinny wrócić do Niemiec.
- „Tak, oczywiście. Powinny trafić przede wszystkim tam, skąd pochodzą”
- mówi jedna z napotkanych kobiet.
Inny rozmówca zwrócił uwagę na problem firm, które sprowadzają śmieci na polskie składowiska, a później „spalają, żeby nie płacić za utylizację”.
- „Co z nimi zrobić? Trzeba z powrotem. Trzeba znaleźć tych, którzy się na to zgodzili”
- powiedział.
Kolejny napotkany przez reportera mężczyzna przypomniał o roli Platformy Obywatelskiej w tworzeniu składowisk odpadów w naszym kraju.
- „Platforma Obywatelska podpisywała umowy, i to umowy na wiele lat. I teraz sprawa zakończyła się tym, że nie powinniśmy w ogóle przyjmować żadnych śmieci do siebie, bo mamy dosyć swoich”
- podkreślił.
