W związku z leczeniem podjętym po zdiagnozowaniu choroby nowotworowej przełyku, kilka miesięcy temu prezes Suwerennej Polski Zbigniew Ziobro wycofał się z aktywności publicznej. W marcu jednak polityk przerwał rekonwalescencję po skomplikowanej operacji w związku z działaniami służb, które przeszukały jego dom w ramach śledztwa dot. Funduszu Sprawiedliwości. Teraz natomiast zmaga się z nakręcaną przez rządzących spiralą nienawiści.
- „Moja żona kilka dni temu otrzymała telefon z informacją, że jej mąż właśnie umarł. Przerażona wydzwaniała do mnie, czy żyję. To psychiczne znęcanie się nad żoną! Ale przede wszystkim nad matką dwojga małych dzieci. To także znęcanie się nad dziećmi, które przecież są świadkami tego wszystkiego”
- opowiedział w rozmowie z „Super Expressem”.
- „To dręczenie kobiety realizują ludzie mający pełne usta frazesów o prawach człowieka, a zwłaszcza prawach i godności kobiet. Zastraszają całą moją rodzinę”
- dodał.
Do sprawy odniosła się na antenie Radia ZET europoseł Beata Kempa, która przypomniała o obawach o pogorszenie się stanu zdrowia Zbigniewa Ziobry w związku z koniecznością przerwy w leczeniu związaną z działaniami służb.
- „I to pogorszenie nastąpiło”
- przyznała.
- „Oczywiście, nie chcę wypowiadać się za rodzinę. Jestem mocno z nimi. Pozdrawiam pana ministra, całą jego rodzinę, w szczególności żonę, mamę, dzieci i brata. Ale przestrzegam przed jednym: zemsta naprawdę ma swoje granice. Uważam i traktuje to, co się dzieje, w kategoriach absolutnie prymitywnej zemsty politycznej przy użyciu takiej instytucji jak prokuratura. Ja po prostu przed tym przestrzegam. Nie godzę się na to”
- dodała.
