Uczestnicy przyznali, że rozmowy przebiegały w burzliwej atmosferze.

- „Na ten moment wiemy tylko to, że rząd pracuje nad rozwiązaniami, że potrzebuje czasu, by tak naprawdę szukać rozwiązań. Dla nas to jest niesatysfakcjonujące jako dla grupy rolników, dlatego podtrzymujemy akcję protestacyjną i 20 (lutego - PAP) również będziemy prowadzić akcję protestacyjną w związku z kolejną datą ogólnopolskiego protestu”

- przekazał po ich zakończeniu przewodniczący dolnośląskiej Solidarności Rolników Indywidualnych Adrian Wawrzyniak.

- „Życzymy sobie tak naprawdę tego, aby te problemy szybko się rozwiązały. Wiemy, że na ten moment jest to nieosiągalne”

- dodał w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Na 15 lutego z kolei rolnicy zapowiedzieli protest przed biurem Parlamentu Europejskiego we Wrocławiu i urzędem wojewódzkim.

Wiceminister Krajewski zapewnił w rozmowie z PAP, że rozumie niepokój rolników.

- „Trzeba bezwzględnie uszczelnić granice, trzeba szukać takich rozwiązań, które pozwolą naszym rolnikom produkować”

- podkreślił.

- „Chcą produkować, przez lata inwestowali pieniądze w swoje gospodarstwa, korzystali ze środków unijnych, ale dzisiaj z jednej strony Ukraina, z drugiej strony ten europejski Zielony Ład i te obostrzenia, które są związane z ochroną środowiska, klimatu, sprawiają, że rolnicy z coraz większym niepokojem patrzą w przyszłość”

- przyznał.