Informowaliśmy już o dramatycznych wydarzeniach, do których doszło w Boże Narodzenie w Rautjärvi w Finlandii. W pełnym wiernych zabytkowym kościele wybuchł pożar. Kiedy świętujący wspomnienie narodzin Chrystusa chrześcijanie chcieli opuścić płonącą świątynię okazało się, że ktoś związał od zewnątrz drzwi linami. Na szczęście okazały się związane na tyle luźno, że udało się szybko otworzyć drzwi, a księża upewnili się, że wszyscy wierni bezpiecznie się ewakuowali.
Policja potwierdziła już, że doszło do celowego podpalenia.
- „Pożar kościoła zbiegł się z pożarem domu mieszkalnego w miejscowości Torsantie, 30 kilometrów od Rautjärvi. W ruinach budynku znaleziono ciało mężczyzny. Spłonął też samochód. Policja stwierdziła, że badane są także okoliczności tego drugiego wydarzenia”
- donosi Wirtualna Polska.
Wśród rozpatrywanych przez śledczych scenariuszy jest taki, w którym sprawca po podpaleniu kościoła dokonał samospalenia. Na razie nie są jednak znane motywy jego działania.
