Wyjaśniając przyczyny braku jasnych reguł dotyczących finansowania Kościoła w konkordacie, red. Przeciszewski przypomina, że autorzy dokumentu przygotowywanego na początku istnienia wolnej Polski chcieli uniknąć ewentualnych sporów.
- „Intencją jego negocjatorów było potwierdzenie wolności religijnej, a sprawy finansowe odłożono na dalszy plan”
- wskazuje.
W konkordacie uregulowano jedynie kilka kwestii związanych z finansowaniem katolickich uczelni wyższych, dofinansowaniem szkół katolickich, remontem zabytków sakralnych czy wsparciem podmiotów prowadzących działalność charytatywną.
- „Krótko mówiąc, konkordat otwiera drogę do wspomagania ze środków publicznych tych rodzajów działalności Kościoła, które wykraczają poza sferę kultu oraz duszpasterstwa, a w których Kościół przejmuje cześć zadań, do których zobowiązane jest państwo: troska o najbardziej potrzebujących, wykluczonych i ofiary klęsk, edukacja oraz ochrona zabytków”
- wyjaśnia autor.
Zabrakło jednak regulacji na temat ewentualnego wsparcia przez państwo podstawowej misji Kościoła, czyli jego działalności związanej z duszpasterstwem i sprawowaniem kultu. W przeciwieństwie do większości europejskich państw, w Polsce tę działalność Kościół finansuje wyłącznie z dobrowolnych składek wiernych i w małej części z własnej działalności gospodarczej. Inaczej jest np. w Niemczech czy Austrii, gdzie funkcjonuje podatek kościelny. We Włoszech, Hiszpanii, Portugalii i na Węgrzech obowiązuje dobrowolny odpis podatkowy. W Danii, Republice Czeskiej i na Słowacji z kolei duchowni otrzymują pensje z budżetu państwa.
W swoim artykule red. Przeciszewski odnosi się również do kwestii podatków, która często staje się elementem sporów.
- „Warto podkreślić, że pełne poszanowanie prawa państwowego zmusza Kościół również do płacenia podatków na równi z podmiotami świeckimi, z wyjątkiem darowizn przeznaczanych na cele kultu religijnego. Działalność gospodarcza prowadzona przez podmioty kościelne jest opodatkowana na równi z innym. A sami duchowni płacą takie same podatki jak ludzie świeccy, jeśli pozostają w sytuacji zatrudnienia”
- przypomina.
- „Ponadto duchowni płacą specjalny, zryczałtowany podatek, którego wysokość jest uzależniona od ilości mieszkańców parafii, niezależnie od tego czy uczestniczą w życiu Kościoła, bądź nawet od tego czy są to ludzie wierzący”
- dodaje.
