Zdarzenie miało miejsce na wysokości Blue City.
- „Około 10:00 doszło do awantury między dwoma kierującymi pojazdami marki Renault. Obaj byli trzeźwi. Na miejsce został wezwany zespół ratownictwa medycznego, który podjął decyzję o zabraniu 53-letniego mężczyzny do szpitala”
- przekazał w rozmowie z „Faktem” Rafał Wieczorek z warszawskiej Komendy Rejonowej Policji III.
W sprawie zatrzymano 34-latka, który jest podejrzany o spowodowanie lekkiego lub średniego uszczerbku na zdrowiu.
W rozmowie z „Faktem” do sprawy odniósł się menedżer piosenkarki. Wedle jego relacji, napastnik najpierw zaatakował Dariusza Gabor gazem pieprzowym, kiedy siedział on w samochodzie.
- „Po tym jak opuścił ten samochód, był bity dalej, dotąd aż stracił przytomność. A dodatkowo na miejscu pasażera siedziała Viki, która też została spsikana gazem. W tej chwili przebywa w prywatnej podwarszawskiej klinice okulistycznej, gdzie profesor się zajmuje jej oczami”
- przekazał Oskar Laskowski.
Media przypominają, że Viki Gabor wraz z ojcem została już zaatakowana cztery lata temu. Do próby rozboju doszło na warszawskim Mokotowie. Wówczas również Dariusz Gabor został pobity, a napastnikami okazali się 17- i 18-latek.
