Drugi Dzień Zwycięstwa po napaści na Ukrainę jest w Rosji znacznie uboższy. W wielu miejscach zrezygnowano z tradycyjnych parad, ponieważ nie ma co na nich pokazywać. Wyjątkowo uboga była też najważniejsza parada w Moskwie. Mimo to, omamieni kremlowską propagandą Rosjanie oddają się „fanatyzmowi zwycięstwa”.

- „W internecie można znaleźć przepisy na wojskowe menu: sałatki i torty w kształcie czołgu, a niektóre restauracje i bary organizują oddzielne wydarzenia i patriotyczne koncerty albo oferują specjalne menu z okazji tego dnia – np. desery czy sushi w patriotycznych barwach”

- donosi Biełsat.

W sklepach pojawiły się „zwycięskie gadżety” i alkohol z etykietami głoszącymi rosyjskie zwycięstwo.

Odbywają się też parady dzieci w wojskowych kostiumach i przedszkolne defilady. W mediach społecznościowych pojawia się wiele nagrań, na których widać, w jaki sposób rosyjskie dzieci od najmłodszych lat są indoktrynowane i przekonywane, że powinni zostać „obrońcami ojczyzny”.