O słowa te na antenie Radia ZET został zapytany Jan Grabiec, który przyznał de facto, że Weber pomaga PO.

Grabiec został zapytany także o wcześniejszą wypowiedź Webera dla „FAZ” w czerwcu tego roku. Powiedział wtedy: „Jesteśmy jedyną siłą, która może zastąpić PiS w Polsce, prowadząc kraj z powrotem do Europy”.

— Manfred Weber rozumiem, że chce się pochwalić sukcesem PO trochę jako szef frakcji, w której m.in. jest PO. Oczywiście, że nie potrzebujemy takiego wsparcia i takiej pomocy, co jest oczywiste, sami sobie poradzimy — odparł nerwowi Grabiec, przyznając de facto, że Weber pomaga PO swoimi wypowiedziami.

Wypowiedzi Webera polityk PO próbował rzecz jasna bagatelizować.

— Nie dziwi mnie, że premier Morawiecki szuka jakichkolwiek tematów poza Polską, bo w Polsce nie idzie PiS-owi najlepiej. Właściwe od afery do afery. W związku z tym szuka się tematów zastępczych — powiedział Grabiec, dodając że Weber jest rzekomo taże zainteresowany partii prorosyjskich w Europie, podczas gdy obecny rząd Niemiec bez żadnej większej kontroli na potęgę wydaje Rosjanom swoje paszporty.

Grabiec uważa też, że zostały źle przetłumaczone słowa Webera. Według niego powinno być „przeciwnik polityczny”, a zostało podane jako „wróg”.

— W tym filmiku jest kłamstwo. Są przetłumaczone inaczej słowa niż one brzmią po niemiecku. Słowo „przeciwnik polityczny” jest przetłumaczone przez PiS-owców jako wróg — dodał rzecznik PO.