Ministerstwo Finansów oficjalnie ogłosiło dziś, że po 31 marca nie zostanie przedłużona zerowa stawka VAT na żywność. W rozmowie z Polską Agencją Prasową dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności Andrzej Gantner wyjaśnił, co decyzja rządu oznacza dla Polaków.

- „VAT jest podatkiem cenotwórczym, co oznacza, że o tyle wzrosną ceny w sklepach. Podatek VAT płacony jest przez konsumenta, a więc czeka nas podwyżka cen żywności o 5 proc.”

- powiedział.

Oceniając, że podwyżka ta nie załamie popytu przyznał, że „jest to dosyć duża podwyżka”. W przekonaniu Gantnera, zostanie ona źle przyjęta przez konsumentów, którzy w ostatnich dwóch latach bardzo mocno odczuwali wzrost cen żywności.

Dla producentów i sklepów decyzja rządu pozostaje neutralna, ponieważ podatek VAT naliczany jest kupującemu w momencie sprzedaży produktu. Wobec tego nie ma powodów, aby sami producenci i sprzedawcy podnosili ceny. Rozmówca PAP przyznał jednak, że w przeszłości sklepy korzystały z podwyżek VAT, podnosząc przy ich okazji ceny swoich produktów.

- „Jednak patrząc na to, co dzieje się na rynku żywności i jak bardzo sieci konkurują między sobą, wręcz niektórymi ocierającymi się o dumping promocjami, to nie wydaje mi się, żeby podwyżka VAT była tym, co sklepy wykorzystają do podwyższenia cen”

- ocenił.