Kilka dni temu wyjściem Nowej Lewicy z koalicji zagroził jest współprzewodniczący Robert Biedroń.
- „Lewica jest w rządzie, aby załatwiać konkretne sprawy. Jak nie będziemy załatwiać konkretnych spraw, to nie będzie nas w rządzie i wyjdziemy z tej koalicji”
- powiedział europoseł w Toruniu.
Na antenie „Jedynki” Polskiego Radia o jego wypowiedź pytana dziś była poseł Anna Maria Żukowska. Szefowa klubu Lewicy przyznała, że logicznym byłoby opuszczenie koalicji, jeżeli Lewica nie będzie w stanie realizować swoich kluczowych postulatów. Wskazała, że takim postulatem jest np. wprowadzenie instytucji związków partnerskich.
- „Jeżeli to nie zostanie zrealizowane po wyborach, to trzeba będzie sobie zadać pytanie, po co my jesteśmy w tym rządzie”
- stwierdziła.
Przestrzegła, że taki scenariusz będzie oznaczał przedterminowe wybory.
- „To by oznaczało przedterminowe wybory albo rząd mniejszościowy. Polacy głosowali na to, żeby ten rząd trwał przez całe cztery lata i wierzę, że to się uda, tylko że muszą się zmienić te stosunki w ramach koalicji”
- powiedziała.
