Premier Morawiecki już dwukrotnie publicznie obarczył winą za wyborcze „pyrrusowe zwycięstwo” PiS orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego poszerzające zakres prawnej ochrony życia, deklarując jednocześnie, że jest zwolennikiem tzw. „kompromisu” aborcyjnego, w myśl którego wolno było w świetle prawa abortować dzieci mogące narodzić się np. z Zespołem Downa.

„Nie zgadzam się z premierem w tej sprawie” – powiedział w wywiadzie udzielonym portalowi wp.pl Kacper Płażyński.

Syn byłego marszałka Sejmu, który zginął w Katastrofie Smoleńskiej, w sposób jednoznaczny podkreślił, że absolutnie nie żałuje, iż podpisał się pod krytykowanym teraz przez Morawieckiego oraz kilku innych prominentnych polityków PiS, wnioskiem do TK w sprawie usunięcia przesłanki eugenicznej, jako umożliwiającej abortowanie dzieci poczętych.

„Dla mnie ochrona życia jest jedną z najwyższych wartości” – zadeklarował Płażyński.

„Nikt mnie nie przekona, że stawanie w obronie nienarodzonych dzieci, u których po kilku tygodniach słychać bicie serca i które mają swoje DNA, jest czymś złym” – podkreślił gdański poseł PiS.

Kacper Płażyński przypomniał, że w orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego „chodziło przede wszystkim o prawo do życia dzieci z zespołem Downa”, które były przez lata najliczniejszymi ofiarami tzw. „kompromisu” aborcyjnego, którego zwolennikiem jest Morawiecki.

Płażyński oznajmił, że „gruntownie nie zgadza się” z zaprezentowanym przez Mateusza Morawieckiego podejściem do kwestii prawa do życia.

Powiedział również, że interweniował u minister Marleny Maląg w sprawie rozbudowy sieci hospicjów perinatalnych.

Zwrócił też uwagę na fakt, że w Polsce brakuje lekarzy, którzy specjalizują się w dziedzinie opieki okołoporodowej i którzy mogliby pracować w tego rodzaju hospicjach.

„To jest obiektywne ograniczenie, które oczywiście trzeba starać się przełamywać. Nie zrobi się tego jednak w ciągu kilku miesięcy czy nawet kilku lat” – skonstatował poseł PiS.