W grudniu ub. roku wybuchła tzw. afera Pegasusa. Media podawały, że przy pomocy tego oprogramowania służby miały podsłuchiwać m.in. mec. Romana Giertycha, prok. Ewę Wrzosek czy senatora Krzysztofa Brejzę. Politycy opozycji domagali się powołania komisji śledczej, która miałaby zbadać te doniesienia.
Na początku stycznia Paweł Kukiz zaproponował powołanie komisji, która zbada nie tylko ewentualne wykorzystywanie podsłuchów przez rząd PiS, ale również przez poprzednie rządy. Wniesienie projektu uchwały wymagało co najmniej 46 podpisów posłów. Lider Kukiz’15 zwrócił się w tej sprawie do wszystkich klubów i kół sejmowych. Teraz ujawnił, że liderzy opozycji nie byli zainteresowani propozycją.
- „Kiedy pojawiły się tematy komisji w sprawie torby z Biedronki, w sprawie polityki energetycznej, w sprawie jakiegoś rzekomego wpływu ruskich na przebieg wyborów w Polsce zaproponowałem, żeby uruchomić jednak tę komisję do spraw Pegasusa, która swoim zakresem obejmowałaby absolutnie wszystkie te problemy, wszystkie te tematy komisyjne”
- powiedział polityk na antenie „Trójki” Polskiego Radia.
- „Napisałem w tym celu, taką propozycję napisałem do pana Budki, do pana Czarzastego, do pana Kosiniaka, ale nie byli tym zainteresowani. To są wszystko z jednej czy drugiej strony gry polityczne z których nic nie wyniknie”
- podkreślił.
