Banki w Armenii, Kazachstanie i Hongkongu, w odpowiedzi na próby obejścia nałożonych na Rosję sankcji, zaczęły blokować płatności od rosyjskich firm za procesory, mikroukłady i inną elektronikę dostarczaną w ramach importu równoległego. „Kommersant” wskazuje, że banki zdecydowały się na to w obawie przed sankcjami Stanów Zjednoczonych za współpracę z obywatelami i firmami z Rosji, które zostały objęte sankcjami.
Dyrektor generalny firmy logistycznej „Optimalog” Georgy Vlastopulo wskazuje w rozmowie z dziennikiem, że działania banków mogą doprowadzić do niedoboru produktów na rosyjskim rynku.
- „Nie da się kupować komponentów, części zamiennych, komputerów itp. bezpośrednio od kraju producenta, a przez kraje trzecie jest to coraz trudniejsze, więc za pół roku czy za rok może nam brakować sankcjonowanych produktów”
- stwierdził.
