- „Przede wszystkim zależy mi na tym, aby prace, które są prowadzone w Ministerstwie Zdrowia były toczone bez przeszkód”
- powiedział premier na konferencji prasowej.
- „Uznałem, że kontynuowanie procesu naprawy musi wiązać się ze zmianą personalną. Najważniejsze jest dobro pacjenta. Chcę podziękować panu Adamowi Niedzielskiemu, ponieważ podjął się tej arcytrudnej funkcji w momencie, kiedy wybuchła światowa pandemia”
- dodał.
Adam Niedzielski kierował resortem zdrowia przez blisko trzy lata. Ostatnio mierzył się z krytyką m.in. środowisk pro-life w związku z prezentowaną przez siebie wyjątkowo szeroką interpretacją przesłanki umożliwiającej aborcję z uwagi na zagrożenie dla zdrowia matki. W sobotę natomiast burzę wywołał jego wpis, w którym dementując fake newsa podanego przez dziennikarzy TVN, opublikował imię i nazwisko lekarza z Poznania informując o tym, na jakie leki ten wypisał sobie receptę.
- „Teraz jest czas kampanii wyborczej, a to szczególny czas. To taki okres, w którym musimy być szczególnie wrażliwi na jakikolwiek błąd. Nawet w momencie, gdy obnaża się kłamstwa i manipulacje strony przeciwnej, bo tak się stało, że media i strona przeciwna dokonały absolutnej manipulacji. To zostało udowodnione. Jednak w trakcie obnażania kłamstwa doszło do pewnego błędu”
- odniósł się do tej sprawy szef rządu.
