Do zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. Jedna z pacjentek szpitala w Złotowie powiadomiła policję, że pełniący dyżur na szpitalnym oddziale ratunkowym lekarz może być pod wpływem alkoholu. Na miejsce wysłano funkcjonariuszy, którzy potwierdzili, że miał on niecały promil alkoholu w organizmie.
Dziś rzeczniczka prasowa szpitala Teresa Marchlewicz-Pachuc poinformowała, że ostatniego pacjenta 50-letni lekarz przyjął w niedzielę o godz. 19:30 i wówczas był jeszcze trzeźwy.
- „Wobec rzeczonego medyka zostały natychmiast wyciągnięte konsekwencje, w trybie natychmiastowym została rozwiązana umowa cywilno-prawna”
- dodała.
To nie pierwsze tego typu zdarzenie w złotowskiej lecznicy. PAP przypomina, że w listopadzie ub. roku policja została wezwana w związku z przebywającym na oddziale psychiatrycznym pijanym lekarzem, w którego organizmie wykryto 1,4 promila alkoholu. W połowie grudnia natomiast policjanci zostali wezwani w związku z obecnością na terenie SOR lekarza, w którego organizmie wykryto 3,1 promila alkoholu.
