Jako „argumentację” rzecznik Kremla starał się przekonywać, że „bardzo wielu obywateli Związku Radzieckiego, obywatele Federacji Rosyjskiej, innych republik, które wtedy wchodziły w skład Związku Radzieckiego, zginęli wyzwalając Polskę”.
„Jest to więc potworne kłamstwo’ – mówił Pieskow o opiniach, że ZSRR nie wyzwolił Polski, lecz przyniósł jej kolejne zniewolenie.
Zdaniem Pieskowa to „kolejna próba dalszego ogłupiania młodego pokolenia Polaków i wychowywania ich, karmienia ich tym kłamstwem i prowokowania nienawiści do Rosjan”.
Gdyby kiedykolwiek Pieskow zdecydował się konsekwentnie podążyć za prezentowaną przez siebie „logiką” musiałby skonstatować, że na podobnej zasadzie ginęli niemieccy naziści wyzwalając w czasie drugiej wojny światowej przed sowieckim zniewoleniem Litwę czy Ukrainę oraz że tacy sami z sowietów „wyzwoliciele”, jak z nazistów i że jedyną rzeczą z jakiej i jedni i drudzy wyzwalali Polskę była niestety jej wolność.
