Większość mediów i komentujących skupiła się w głównej mierze na tym, że Jabłońska nie uważa za słuszne obowiązujące Polskę respektowanie zakazu uboju psów.
W nawiązaniu do tej sprawy, szef sztabu Konfederacji Witold Tumanowicz oświadczył w mediach społecznościowych: „Natalia Jabłońska nie wystartuje z list Konfederacji. W programie Konfederacji nie ma i nigdy nie było znoszenie zakazu uboju psów na mięso. Zajmijmy się w kampanii poważnymi tematami”.
Problemem jest jednak fakt, że Natalia Jabłońska już wcześniej prezentowała poglądy, które sytuować ją powinny raczej w pobliżu KO czy Nowej Lewicy, a nie partii, która chciałaby uchodzić za prawicową.
„Dobrze, że takie dzieci nie muszą być rodzone, tak jak w średniowieczu” – pisała Jabłońska jakiś czas temu w mediach społecznościowych o dzieciach poczętych w wyniku gwałtu.
Natalia Jabłońska uważa również, że dopiero od 28-30 tygodnia życia dziecko „nie jest już częścią składową matki”.
„Uważam, że dopóki nie wynaleziono środków antykoncepcyjnych, aborcja ze względów społecznych była moralna” – to inna z mądrości Jabłońskiej.
