Kadyrow opublikował na Telegramie wpis, w którym chwali swojego współpracownika, mającego rzekomo odnosić szczególne rezultaty na polu walki z Ukrainą. Poinformował też, że odbył podróż do Moskwy, gdzie „udało się pomyśleć o kolejnych zadaniach”.
- „Już teraz opracowujemy plan demilitaryzacji państw NATO, a pierwszą w kolejce po zdobyciu Kijowa jest Polska”
- grozi przywódca „oddziału tiktokowego”.
