Wywiad udzielony przez byłego prezydenta Polski przywołano w propagandowym programie „60 minut”.

- „Prawdziwym nazistą objawił się były prezydent Polski, Lech Wałęsa”

- stwierdziła prowadząca.

Przekonywała, że „laureat Pokojowej Nagrody Nobla otwarcie nawołuje do ludobójstwa oraz wzniecenia krwawej wojny domowej”.

Przywołanie fragmentu wywiadu dla „Le Figaro” wywołało ogromne emocje wśród gości programu, którzy nazywali Lecha Wałęsę „łajdakiem” i wzywali do postawienia go przed sądem. Zwracając uwagę na fakt, że Moskwa nie może liczyć na pomoc międzynarodową zastanawiano się, czy należy go porwać. Jeden z komentatorów stwierdził, że należy opublikować ogłoszenie i zaproponować nagrodę za zabójstwo byłego prezydenta.

- „Poszukiwany. Pięć milionów dolarów albo euro za jego głowę! Dla dowolnego Europejczyka, który go przyprowadzi”

- miałaby brzmieć treść ogłoszenia.

Po chwili inny z gości stwierdził jednak, że to zbyt wysoko kwota i zaproponował sto dolarów.