Poprzednie wybory samorządowe odbyły się jesienią 2018 roku. Pytany podczas rozmowy w Radio Kraków o datę następnych, wicemarszałek Terlecki przyznał: „Tu jest pewien kłopot, PKW sygnalizuje że byłoby to przedsięwzięcie organizacyjne nie do udźwignięcia, więc jesteśmy zdecydowani zaproponować ustawę, która przesunie termin wyborów samorządowych o pół roku”.
„Przypominam że kadencji wyborczej nie można skrócić, ale można ją troszkę wydłużyć, więc o te pół roku byłaby wydłużona i odbyłyby się pewnie wiosną wybory samorządowe. Pytanie czy razem z wyborami europejskimi, które przypadają w maju czy też trzeba będzie je rozdzielić” – oznajmił prominentny polityk partii rządzącej Ryszard Terlecki.
Od momentu, gdy PiS wprowadził dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, wybory samorządowe w Polsce odbywają się co 5 lat. Więc ich termin przypadałby na jesień 2023 roku.
Jednak według informacji podanych przez „Dziennik Gazetę Prawną” partia rządząca chciałaby je przesunąć na 2024 rok. Na przeszkodzie w realizacji tego zamierzenia może stanąć jednak fakt, że w czerwcu 2024 roku czekają nas jeszcze wybory do Parlamentu Europejskiego.
