W ostatnich dniach rosną notowania Konfederacji a media zwracają uwagę, że po jesiennych wyborach rządzić mogłaby koalicja Prawa i Sprawiedliwości z tym ugrupowaniem. O taką możliwość na antenie RMF FM pytany był wiceminister Paweł Jabłoński, który stwierdzi, że „widzi bardzo mało możliwości” na powstanie takiego sojuszu.

- „Przede wszystkim dlatego, że mamy zupełnie inne podejście nie tylko do kwestii pomocy Ukrainie - o czym się bardzo dużo mówi - ale mamy też zupełnie różne podejście do spraw gospodarczych i społecznych. Konfederacja chce likwidować programy wsparcia dla rodziny”

- przypomniał.

Mówiąc o wzroście Konfederacji w ostatnich dniach polityk ocenił, że partia ta przejmuje liberalny elektorat PO.

- „Nie widzę specjalnie ścieżki nawet nie tyle do zawiązania takiej koalicji, co do jej funkcjonowania - oni by momentalnie podnieśli postulat likwidacji albo bardzo poważnego ograniczenia 500+, zlikwidowania bardzo dużej liczby elementów chroniących pracowników w Kodeksie pracy… Sławomir Mentzen (jeden z liderów Konfederacji) mówi o tym otwarcie, że chcieliby dać pracodawcom możliwość zwalniania ludzi, bo to jego firma i może robić co chce”

- zauważył Jabłoński podkreślając, że PiS chce wspierać przedsiębiorców, ale równocześnie dbać o pracowników.

Mówiąc o ewentualnej koalicji, Jabłoński stwierdził, że Prawu i Sprawiedliwości najbliżej dziś jest do Polskiego Stronnictwa Ludowego.