- „Ten ordynarny, obrzydliwy atak części opozycji na Jana Pawła II, a tym samym na Kościół i na fundament naszej tożsamości i cywilizacji Polski jest bardzo przykry”

- powiedział dziś prof. Ryszard Terlecki.

Szef klubu PiS jeszcze przed posiedzeniem komisji zapowiedział, że we współpracy PiS i PSL najpewniej powstanie wspólny projekt uchwały.

Reprezentujący wnioskodawców wicepremier Piotr Gliński zauważył, że obecne działania „trudno nazwać inaczej niż bezprecedensowym atakiem na postać św. Jana Pawła II”.

- „Jest to rzecz bez precedensu, że ten atak nastąpił w Polsce”

- podkreślił szef resortu kultury i dziedzictwa narodowego.

Zaznaczył, że tego rodzaju działania prowadzoną do osłabienia polskiej wspólnotowości.

- „To są rzeczy bardzo poważne, ponieważ tego typu ataki przekładają się na szanse rozwojowe naszego społeczeństwa, narodu, także szanse kolejnych pokoleń”

- powiedział.

Wobec tego oświadczył, że parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości staną w obronie dobra publicznego, jakim jest postać Jana Pawła II.

- „W tej chwili jest moment, kiedy polski Sejm powinien stanąć w obronie tego bezprecedensowego ataku nie tylko na postać, ale na całą aksjologię. To jest atak na Polskę, na rację stanu”

- wyjaśniał konieczność przyjęcia proponowanej przez PiS uchwały wicepremier.

W czasie posiedzenia sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu głos zabrał również lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, który zwrócił uwagę na zagrożenie rozbicia wspólnoty społecznej, które towarzyszy dziś Polsce.

- „Niekwestionowanie jedną z niewielu albo ostatnią i jedyną wspólną postacią dla Polaków, największej jej grupy był jest i będzie ojciec święty Jan Paweł II”

- powiedział.

Podkreślił, że posłowie jego ugrupowania zaproponowali uchwałę, która ma upamiętnić dziedzictwo papieża z Polski.

- „Upamiętnienie jest potwierdzeniem i swojego rodzaju obroną. Bo pamięć i tożsamość jest silniejsza niż jeden akt związany z obroną. To jest stanie przy wartościach. My przy wartościach Jana Pawła II stoimy i stać chcemy. To jest bardzo ważne, nie rozbić tego, co nas łączy. Pamiętam wypowiedzi osób, które są dalekie od Kościoła, ale zawsze z wielkim szacunkiem mówiły o roli Jana Pawła II”

- zauważył.

- „Nie wierzę w ubeckie akta, które dziś są wykorzystywane przeciwko Janowi Pawłowi II. Dlatego dziś składamy ten projekt, by dać świadectwo prawdzie”

- dodał.