— Nowy pan marszałek, który tę funkcję będzie pełnił rotacyjnie, wprowadza nowe porządki. Pewnie chce zachować spokój, natomiast regulamin obrad Sejmu jednoznacznie mówi o tym, że minister konstytucyjny, czy sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta może w każdym momencie zabrać w czasie nielimitowanym
— powiedziała w środę w Programie Pierwszym Polskiego Radia minister RiPS i wiceszefowa klubu PiS Marlena Maląg.
Minister stwierdziła też, że takie działania opozycji zmierzają wprost do „przejęcia władzy za wszelką cenę”.
W inauguracyjnych posiedzeniach Sejmu i Senatu w poniedziałek wybrani zostali marszałkowie, wicemarszałkowie oraz sekretarze obu Izb. Co ciekawe nominacji nie otrzymał żaden z kandydatów zgłoszonych przez Prawo i Sprawiedliwość.
Podobnie stało się także z wyborem członków do Krajowej Rady Sądownictwa. Sejm odrzucił tam mianowicie cztery kandydatury zgłoszone przez PiS: Marka Asta, Bartosza Kownackiego, Kazimierza Smolińskiego i Arkadiusza Mularczyka. Warto przypomnieć, że wszyscy czterej zasiadali dotąd w KRS z ramienia Sejmu.
Odnosząc się do prośby ministra Schreibera i wyznaczenia mu czasu na wystąpienie przez nowego Marszałka Sejmu, Maląg stwierdziła, że Szymon Hołownia najwidoczniej zinterpretował, że to „on jest od wyznaczania czasu”.
- Wygląda to na pewno nie na dialog, nie na rozwiązania, które mają służyć Polsce. To realizacja planu totalnej opozycji – przejąć władzę za wszelką cenę
— podkreśliła minister.
Do sprawy odniósł się także na antenie Polskiego Radia 24 poseł PiS, szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Radosław Fogiel.
— Werdykt demokratycznej większości poznaliśmy 15 października, może ciut później, ale chodzi o datę wyborów. Ta demokratyczna większość poparła Prawo i Sprawiedliwość, dzięki czemu tworzymy największy klub w Sejmie. Jeżeli ktoś odmawia naszemu klubowi prawa do wystawienia takiego kandydata, jakiego zdecydowali członkowie klubu, i próbuje nas cenzurować, to nie obraża nas, tego kandydata, ale ponad siedem milinów Polaków i odmawia im prawa do reprezentacji w prezydium Sejmu
— powiedział Fogiel, dodając w odniesieniu do działań partii opozycyjnych, że „dyktatura większości jest zjawiskiem, które może występować”.
Krytycznie odniósł się także, do prób narzucania przez opozycję zgłaszanych przez PiS kandydatur, które „będą się podobały opozycji”.
— Jesteśmy w różnych ugrupowaniach, różnimy się politycznie, na tym to polega. Każdy klub autonomicznie ma prawo wskazywać swojego kandydata
— podkreślił, dodając że sprawą kluczową w demokracji jest pluralizm.
— Nie będziemy działać pod zbójeckie dyktando kogokolwiek
— stwierdził Fogiel.
