Pytany o oskarżenia Donalda Tuska, który przekonuje, że na partię rządzącą wpływają rosyjskie służby, Tadeusz Cymański stwierdził w rozmowie z PAP.PL, że lider Platformy Obywatelskiej „jest człowiekiem, który perfidnie sieje nienawiść”. Zaznaczył, że posądzanie Zjednoczonej Prawicy o prorosyjskość „jest szaleństwem”.
- „Skoro publicznie Donald Tusk zarzuca obecnej ZP prorosyjskość, to sytuacja, kiedy my oddajemy osłabiając własną armię ponad 200 czołgów, przyjmujemy Ukraińców i dajemy im pieniądze, to posądzanie nas (…) o prorosyjskość jest szaleństwem”
- powiedział.
Polityk negatywnie odniósł się również do proponowanej przez Koalicję Obywatelską sejmowej komisji śledczej, która miałaby raz jeszcze zbadać tzw. aferę taśmową.
- „To będzie wielkie widowisko i nieważne jaka komisja i kto ją przeforsuje”
- stwierdził.
Mówiąc o samych zeznaniach Marcina W., który twierdzi, że nagrania z restauracji Sowa i Przyjaciele trafiły w ręce rosyjskich służb, oraz że udało mu się skorumpować polityków Platformy Obywatelskiej podkreślił, iż wiarygodność tych zeznań „jest mocno osłabiona, ograniczona”. Dlatego właśnie, w ocenie posła, prokuratura nie oskarżyła bohaterów opowieści W. o przyjmowanie łapówek.
- „Żeby złożyć akt oskarżenia trzeba być przekonanym. Przecież nie ma wątpliwości, że z ogromnym dystansem mój obóz czy minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podchodzi do tych zeznań”
- podkreślił.
