W odniesieniu do postanowienia Bodnara, odwołani przez niego członkowie KRP stwierdzają natomiast, że ”odwołania” członków Krajowej Rady Prokuratorów nie wywołały skutków prawnych.

Cytowany w poniedziałek przez portal prawo.pl minister Bodnar uważa, że "Krajowa Rada Prokuratorów przy PG jest organem, który zasługuje na poważne traktowanie".

"Uważam że powinna spotykać się często - mniej więcej raz na miesiąc. Do tej pory nie było takiej praktyki, a sama Rada wykonywała swoje funkcje w minimalnym zakresie, podejmując decyzje głównie w kwestiach ściśle wymaganych przez ustawę. Jako PG chcę, by stanowiła główne forum dyskusji dla prokuratorów, niezależnie od tego kto ich powołał i kiedy. Pierwsze posiedzenie chcę zwołać na 29 grudnia, by przedyskutować kwestie przyłączenia do Prokuratury Europejskiej oraz stan kadr prokuratury" – powiedział portalowi Bodnar.

Odnosząc się do piątkowego pisana Bodnara dotychczasowi prokuratorzy stoją jednak na stanowisku, że to "odwołanie nie wywołało skutków prawnych".

"Podkreślić należy, iż jako były Rzecznik Praw Obywatelskich powinien Pan ze szczególną rzetelnością przestrzegać prawa, stać na straży wolności, praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji RP oraz w innych aktach normatywnych" – czytamy w liście dotychczasowych członków KRP do Bodnara.

Dotychczasowi członkowie KRP informują, że z ustawy jednoznacznie wynika, członkowie KRP powołani przez PG nie są jego "przedstawicielami".

"Co istotne, z przywołanej ustawy nie wynika, aby organ powołujący dysponował również kompetencją do odwołania członka Rady – przepis przewiduje jedynie kompetencję pozytywną (powołanie)" – piszą, podkreślając że „ustawa przesądza, iż KRP jest organem kadencyjnym, a jej kadencja trwa 4 lata”.

- Oznacza to, że kadencja członków wybranych i powołanych wynosi cztery lata - w przypadku Prokuratora Krajowego członkostwo w Radzie wynika z pełnionej funkcji - a wygaśniecie mandatu może nastąpić jedynie w przypadkach określonych w ustawie" – wyjaśniają prokuratorzy KRP.

W ich świadczeniu czytamy dalej, że biorąc pod uwagę powyższe przepisy prawa oraz „brak jakiegokolwiek uzasadnienia w kierowanych do nas pismach, które pozwalałoby na ocenę ich zasadności stwierdzamy, iż +odwołania+ nas jako członków KRP podjęte przez Pana Prokuratora Generalnego, nie wywołały skutków prawnych".

Zaznaczają też, że o podjętych przez Bodnara działaniach dowiedzieli się z informacji medialnych.