– Od wielu tygodni nie było spotkania liderów opozycji. Ja nad tym ubolewam, jako Lewica apelujemy o to, i ja, i Włodek Czarzasty jesteśmy gotowi do tych spotkań, do rozmów o pakcie sejmowym – mówił polityk Lewicy w rozmowie z Patrykiem Michalskim dla WP.
Biedroń został zapytany, o którym z liderów mówił. Współprzewodniczący Nowej Lewicy odmawiał jednoznacznej odpowiedzi, ale dopytywany czy chodzi o Władysława Kosiniaka-Kamysza i Szymona Hołownię, odparł: Ani jeden, ani drugi.
– Jako Lewica zrobimy wszystko, żeby do tego tanga znaleźć całą trójkę – mówił dalej polityk.
Dalej został zapytany, czy rozmowy zostały zerwane przez samego Donalda Tuska. Na tak postawione pytanie odparł, że nie bezpośrednio. Wyjaśnił, że „rozmowy zostały sparaliżowane przez to, że niektórzy chcieliby renegocjować kompozycję tego paktu senackiego”.
- Uważam, że trochę już za późno na to, by wywracać do góry nogami te ustalenia – stwierdził.
– Uważają, że powinni mieć więcej okręgów – mówił dalej Biedroń.
