Wpis Tuska miał być reakcją na propozycję, jaka została złożona przez Polskę 2050 i PSL w zakresie możliwej współpracy między wszystkimi partiami. Chodzi m.in. o rozwiązania dotyczące na przykład edukacji dla przyszłych pokoleń.

Słowa te skomentował w Radiu Maryja senator Marek Pęk z Prawa i Sprawiedliwości.

Trzeba przyznać, że to kolejny wpis Donalda Tuska w ostrej retoryce wojennej. To tak jakby lider Platformy Obywatelskiej był na wojnie z obecnym demokratycznym polskim rządem. To po prostu używanie języka ostrej konfrontacji i pogardy wobec demokratycznej władzy Polski - powiedział Pęk.

Nie od wczoraj wiemy, że Donald Tusk przyjechał do Polski z zadaniem obalenia rządu Prawa i Sprawiedliwości wszystkimi możliwymi sposobami, łącznie z tym, że jest gotów wywołać w Polsce wojnę polityczną – stwierdził senator.

- To jest bardzo niedobry styl i język, ale również prężenie muskułów bez poparcia w faktach, bo jeżeli popatrzymy na ostatni marsz opozycji w Warszawie, to owszem był on sukcesem frekwencyjnym, ale to nie marsze wygrywają wybory – podkreślił Pęk.

- To się dzieje przy urnach, tak więc do swojego programu trzeba przekonać większość obywateli Polski, a nie tylko tych najbardziej przekonanych, bo w Warszawie Donald Tusk ma swoich najwierniejszych zwolenników – powiedział wicemarszałek Senatu.