Marszałek Sejmu Szymon Hołownia wciąż stoi na stanowisku, wedle którego wygasł mandat posła Mariusza Kamińskiego. Wobec tego polityk zwrócił się do Moniki Pawłowskiej z pytaniem, czy zechce objąć mandat „po Kamińskim”. To właśnie Pawłowska otrzymała kolejno największą liczbę głosów na liście PiS, z której kandydował były szef MSWiA. Dwa dni temu była posłanka Lewicy poinformowała, że przyjęła propozycję marszałka. Do sprawy odniósł się dziś w programie „Gość Wydarzeń” na antenie Polsat News prezydent Andrzej Duda.
- „Mówiąc szczerze zmartwiłem się, kiedy to usłyszałem. Uważam, że minister Mariusz Kamiński nie utracił swojego mandatu absolutnie, zresztą to potwierdziła jednoznacznie właściwa izba Sądu Najwyższego, czyli Izba Kontroli Nadzwyczajnej”
- podkreślił.
Zwrócił uwagę, że nie uznając wyroku dot. mandatu posła Kamińskiego, koalicja rządząca uznaje wyrok tej samej izby dot. ich mandatów, czyli ten, w którym Izba Kontroli Nadzwyczajnej stwierdziła ważność wyborów.
Pytany, co powiedziałby Monice Pawłowskiej, prezydent wskazał, że zachęciłby ją, by zaczekała do wyjaśnienia sprawy.
