Polscy kibice doskonale pamiętają, jak czuli się w momencie, gdy portugalski szkoleniowiec naszej reprezentacji, Paulo Sousa, czmychnął z Polski, pozostawiając Biało-Czerwonych w obliczu zbliżającego się mundialu na rzecz pracy za większe pieniądze dla brazylijskiego klubu Flamengo Rio de Janeiro.
Niełatwo więc się domyśleć, co muszą czuć zakochani po uszy w futbolu Włosi, gdy Roberto Mancini, który doprowadził przed dwoma laty Italię do miana najlepszej ekipy na Starym Kontynencie, teraz ponad pracę z kadrą własnego kraju przedłożył kontrakt w Arabii Saudyjskiej.
Włoskie media podają, że Mancini zostawia Włochów dla czteroletniego kontraktu, w myśl zapisów którego, za każdy rok trenowania kadry Saudów legendarny napastnik Sampdorii Genua inkasował będzie 27 milionów dolarów netto rocznie.
Na Manciniego spadła we Włoszech istna lawina krytyki za porzucenie ojczystej kadry, dla arabskich petrodolarów.
