– Patologia polskiego sądownictwa wymaga wyleczenia. Dlatego tak ważna jest kontynuacja prawdziwej reformy sądownictwa, która doprowadzi do wyeliminowania z polskiego sądownictwa ludzi, którzy zamiast prawa stosują politykę – podkreślił Ziobro.
Sprawa dotyczy ataku na działacza pro-life, podczas którego napastnik nożem przebił oponę furgonetki propagującej ochronę życia poczętego oraz katastrofalne skutki aborcji.
Sąd Okręgowy w Warszawie 26 lipca utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Warszawie, który wydał wyrok, że „napad na furgonetkę pro-life i pobicie jego kierowcy nie stanowi przestępstwa i umorzył postępowanie”.
– Zdaniem sędziów prowadzących tą sprawę takie skandaliczne zachowania w centrum Warszawy, w biały dzień, mogą być realizowane bez konsekwencji – powiedział minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro.
– Umorzenie postępowania w tym wypadku nie jest stosowaniem prawa, ale poglądów politycznych sędziów. To nie akt sprawiedliwości, ale akt bezprawia – stwierdził minister Ziobro.
- Według sędziów zajmujących się tą sprawą poglądy sprawcy są wystarczającym usprawiedliwieniem dla pobicia, dla uszkodzenia mienia – dodał.
Minister podkreślił, że „Konstytucja daje obywatelowi ochronę jego życia, zdrowia, wolności, niezależnie od jego poglądów”.
- Daje mu też prawo do wyrażania publicznie swoich poglądów – stwierdził.
Padło też pytanie od pracownika stacji TVN o sprawę Mariki K., która została skazana na trzy lata pozbawienia wolności za to, że próbowała wyrwać torę LGBT podczas manifestacji środowisk genderowych.
– Z jednej strony mamy dziewczynę, która odbyła rok kary więzienia za wyrwanie tęczowej torby. Z drugiej strony mamy całkowitą bezkarność wobec napadu na kierowcę ciężarówki pro-life. I gdzie jest TVN? – pytał minister Ziobro, dodając że „milczenie mediów jest aprobatą dla takich zachowań”.
