Tenisistki Jelena Wiesnina i Diana Sznejder oraz kolarka Alena Iwanczenko, które otrzymały pozwolenie na udział w igrzyskach, polubiły lub ponownie opublikowały posty promujące inwazję Rosji na Ukrainę. Ukraińcy protestują również przeciwko udziałowi gimnastyczki Anżeli Bładcewej, która publikowała w mediach społecznościowych filmy z prorosyjskimi symbolami wojennymi. Dodatkowo, Szamil Tarpiszczew, znany rosyjski tenisista, aktywnie wspierał mobilizację sportowców do walki z Ukrainą.
Według dochodzenia przeprowadzonego przez holenderski projekt Global Rights Compliance, 33 z 57 rosyjskich i białoruskich sportowców dopuszczonych do udziału w igrzyskach faktycznie wspierało wojnę na Ukrainie. Mimo to, kilku zapaśników i judoków z Rosji, którzy wcześniej wyrazili wsparcie dla wojny, zdecydowało się nie brać udziału w igrzyskach. Jeden z rosyjskich wioślarzy poinformował, że Kreml wypłaci sportowcom odszkodowanie za rezygnację z uczestnictwa.
Warto podkreślić, że rosyjska machina propagandowa zaatakowała sportowców, którzy zdecydowali się wystartować pod neutralną flagą. Iryna Winer, prezes Rosyjskiej Federacji Gimnastyki Rytmicznej, nazwała ich „zdrajcami” i stwierdziła, że tylko „bezdomni” sportowcy rywalizują bez flagi i hymnu.
