19 kwietnia 1967, przemawiając do Consilium, Paweł VI nie cofał się przed używaniem mocnych sformułowań w odniesieniu do posoborowej reformy liturgicznej, której skutki ówczesny pasterz Kościoła oceniał jako „dewastujące dla autentycznego kultu katolickiego”.
"Jednak tym, co jest dla Nas przyczyną jeszcze większego smutku, jest rozpowszechnienie tendencji do, jak to ośmielają się mówić, desakralizacji liturgii (o ile zasługuje ona jeszcze, by zachować tę nazwę), a wraz z nią - fatalnie - do desakralizacji chrześcijaństwa. Ta nowa mentalność, której niepokojące źródła nie byłoby trudno określić i na której próbuje się oprzeć owa dewastacja autentycznego kultu katolickiego, implikuje takie zamieszanie doktrynalne, dyscyplinarne i duszpasterskie, że nie wahamy się uznać jej za aberracyjną" - ubolewał papież Paweł VI.
"Mówimy o tym z bólem serca nie tylko z powodu ducha przeciwnego prawom kanonicznym i pogrążonego w nowościach, działającego bezmyślnie, lecz również, nawet bardziej, z powodu rozkładu religii, który za tym z konieczności następuje” - czytamy w tekście papieskiego przemówienia zamieszczonego przez oficjalny organ prasowy Stolicy Apostolskiej, Acta Apostolicae Sedis, a opublikowanego teraz w mediach społecznościowych przez dr Milcarka.
