Znany watykanista Edward Pentin, który zamieścił informację o tych nominacjach na platformie X, stwierdził, że „wszyscy [nominowani] bronili nauki moralnej Kościoła i małżeństwa mężczyzny i kobiety”. Dodaje zaraz potem, że jest jednak pewne „ale”.

Portugalski kardynał José Tolentino de Mendonça znany jest z wcielania w życie słynnej formuły „Kim jestem, by sądzić?” udzielając się w pracy duszpasterskiej wśród homoseksualistów w Lizbonie. „Wspierał także Marię Teresę Forcades i Vila, byłą siostrę zakonną, znaną z opowiadania się za teologią queer i napisał przedmowę do jednej z jej książek” – pisze Pentin.

Z kolei kard. Marcello Semeraro, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych, według doniesień uczynił ze swojej włoskiej diecezji siedlisko katolickiego ruchu gejów. Co roku gości on w swej diecezji grupę chrześcijan LGBT, która dąży do pełnej akceptacji homoseksualizmu w Kościele. Również ten hierarcha napisał przedmowę do kontrowersyjnej książki L’Amore Possible. Persone omosessuali e morale cristiana (Możliwa miłość – osoby homoseksualne i moralność chrześcijańska) autorstwa ks. Aristide Fumagalli. Ks. Fumagalli jest określany jako odpowiednik włoskiego o. Jamesa Martina SJ, który słynie ze swoich prohomoseksualnych działań.

Trzecim nominowanym jest arcybiskup Bruno Forte z diecezji Chieti-Vasto we Włoszech. Jak podaje Pentin, arcybiskup „był odpowiedzialny za partie o homoseksualizmie w kontrowersyjnym dokumencie tymczasowym Synodu o rodzinie w 2014 r., który usiłował otworzyć drzwi na akceptację związków homoseksualnych w Kościele”. Abp Forte wspierał też dążenia do „większej inkluzji i poszanowania homoseksualizmu i praw homoseksualistów w Kościele”. Arcybiskup wywołał poruszenie w 2023 r., kiedy „poprosił ludzi o modlitwę za tych, którzy uczestniczą w wydarzeniach Dumy Gejowskiej w miesiącu czerwcu”.

Williams zwraca uwagę na to, że do tych trzech kontrowersyjnych nominacji doszło kilka dni po wzburzeniu, jakie papież Franciszek wywołały w środowiskach promujących agendę LGBT swoimi słowami, że biskupi powinni pozbyć się „pedalstwa” z seminariów.