Łaciński Patriarchat Jerozolimy poinformował w sobotę, że izraelskie siły zaatakowały katolicki kościół Świętej Rodziny w Gazie twierdząc, iż na terenie parafii przechowywana jest wyrzutnia rakiet. Snajper zastrzelił starszą kobietę oraz ruszającą jej na pomoc córkę. Siedem kolejnych osób zostało rannych. Do wydarzeń tych odniósł się wczoraj papież Franciszek.
- „Dalej otrzymuję z Gazy bardzo smutne i bolesne informacje. Bezbronni cywile są celem bombardowań i ostrzału, a to zdarzyło się nawet na terenie parafii Świętej Rodziny, gdzie nie ma terrorystów, ale rodziny, dzieci, osoby chore i z niepełnosprawnościami, zakonnice”
- powiedział przemawiając do wiernych zgromadzonych na placu św. Piotra.
Ojciec Święty przywołał ataki izraelskiej armii dotykające chrześcijan.
- „Matka i jej córka, Nadha Khalil Anton i córka Samar Kamal Anton zginęły, a inne osoby zostały zranione przez strzelców wyborowych, kiedy szły do łazienki”
- relacjonował.
Dodał, że zniszczony został dom sióstr Matki Teresy.
- „Ktoś powiada: to terroryzm, to wojna. Tak, to jest wojna i terroryzm”
- podkreślił.
Biskup Rzymu zaapelował o modlitwę w intencji cierpiący na Ukrainie, w Palestynie, Izraelu i innych miejscach na świecie, w których toczą się wojny.
Błogosławiąc przyniesione przez dzieci z rzymskich parafii figurki Dzieciątka Jezus prosił, by modląc się przed bożonarodzeniowymi szopkami pamiętali o dzieciach przeżywających Boże Narodzenie w cieniu wojny, w obozach dla uchodźców i w ubóstwie.
