W 2020 roku kard. Zen dostał pozwolenie na spędzenie 120 godzin poza Hongkongiem. Udał się wówczas do Watykanu, chcąc porozmawiać z papieżem Franciszkiem. Niestety, wtedy biskup Rzymu nie znalazł dla niego czasu. W maju ub. roku chiński hierarcha został aresztowany wraz z członkami zarządu nieistniejącej już organizacji 612 Humanitarian Relief Fund. Duchownego oskarżono o nieprzestrzeganie procedur przy rejestracji tej organizacji i ukarano grzywną. Wówczas zabrano mu paszport. Przed pogrzebem Benedykta XVI sąd w Hongkongu nakazał jednak zwrócić duchownemu paszport na pięć dni.

Do Rzymu kard. Zen dotarł w dniu pogrzebu Benedykta XVI. Wczoraj papież Franciszek przyjął go na prywatnej audiencji.

- „To było wspaniałe. Był bardzo serdeczny!”

- powiedział purpurat po spotkaniu z Ojcem Świętym.

Kardynał zastrzegł przy tym, że jego rozmowa z papieżem miała charakter poufny. Zdradził jednak, że podziękował Franciszkowi za mianowanie biskupem Hongkongu jezuity Stephena Chow i opowiedział o swojej posłudze wśród więźniów.

Kard. Zen nie kryje swojej krytycznej oceny działań papieża Franciszka wobec Kościoła w Chinach. Tajne porozumienie Watykanu z Chinami określił „wyprzedawaniem Kościoła katolickiego w Chinach”.