Franciszek przypomniał, że akt seksualny ma być aktem jednoczącym mężczyznę i kobietę, ale również aktem nastawionym na przyjęcie potomstwa.
- „Gdy te dwa sensy zostają świadomie potwierdzone, rodzi się i umacnia w sercach małżonków hojność miłości”
- stwierdził.
Podkreślił, że utrata któregoś z tych aspektów czyni doświadczenie seksualności „uboższym, zredukowanym do doznań”.
Przywołując Katechizm Kościoła Katolickiego, biskup Rzymu wskazał, że w kwestii planowania rodziny należy zachęcać do „metod opartych na naturalnym rytmie płodności”.
Wyrażając sprzeciw wobec tzw. rewolucji seksualnej, papież Franciszek ocenił, że „potrzebujemy nowej rewolucji w naszym sposobie myślenia”.
Simon Caldwell z „Catholic Herald” zwraca uwagę, że wbrew oczekiwaniom liberalnych środowisk w Kościele, papież potwierdził aktualność nauczania św. Pawła VI wyrażonego w encyklice Humanae vitae.
