Środowiska opozycyjne nie rezygnują z atakowania książki „Historia i Teraźniejszość” prof. Wojciecha Roszkowskiego. Tym razem o podręcznik do nowego przedmiotu dla szkół średnich ministra edukacji i nauki postanowił zapytać dziennikarz TVN.
- „Jak tam Historia i Teraźniejszość, nowy podręcznik?”
- zwrócił się reporter do ministra.
- „To niech pan sobie przeczyta. Ja nie czytam, bo podręcznik jest skierowany dla dzieci i dla nauczycieli, a nie dla ministrów. Przecież pan wie, jak wygląda procedura dopuszczenia podręcznika”
- odpowiedział prof. Czarnek.
Dziennikarz dopytywał, czy minister „nie był zainteresowany” treścią publikacji.
- „Byłem zainteresowany tymi przekłamaniami, które robiliście, i to przeczytałem rzeczywiście, natomiast podręcznik jest czytany przez rzeczoznawców, ekspertów, ja nie jestem historykiem. Pan jest historykiem?”
- wyjaśnił polityk.
- „Czyli pan go nie widział, nie czytał go pan?”
- dopytywał reporter.
Minister powtórzył, że po medialnych publikacjach wielokrotnie sięgał do podręcznika.
- „Przeglądał, ale pan nie czytał”
- stwierdził dziennikarz.
Wówczas minister postanowił w bardziej stanowczy sposób zwrócić się do swojego rozmówcy.
- „Panie, czy pan mówi po polsku?”
- zapytał.
- „No to jak przeglądałem, to chyba po to, żeby przeczytać to, co przekłamaliście, tak? Dziękuję bardzo”
- zakończył rozmowę.
