W niedzielę zakończył się szczyt krajów G7 w Hiroszimie, na który została zaproszona także Ukraina. Zełenski już po oficjalnym spotkaniu podziękował za zaproszenie na szczyt. Podkreślił też, że "jest bardzo ważne, że świat może w Hiroszimie usłyszeć głos Ukrainy", porównując zrównany z ziemią przez Rosjan Bachmut do zniszczonej przez zrzucenie amerykańskiej bomby atomowej Hiroszimy.
Ponadto prezydent Ukrainy w mediach społecznościowych podkreślił że Hiroszima "w istotny sposób przypomina o konieczności zapewnienia bezpieczeństwa jądrowego".

Wypowiedzi Zełenskiego spotkały się z natychmiastową paniczną reakcją Kremla.

Jak przekazała reżimowa agencja prasowa Moskwy, TASS, przytaczając wypowiedź Zacharowej, Hiroszima i Bachmut miały według rosyjskich propagandystów zostać zniszczone przy zaangażowaniu Białego Domu.

Zacharowa stwierdziła nawet, że zarówno Bachmut, jak i japońska Hiroszima zostały zniszczone przy oficjalnym wsparciu Waszyngtonu.

"Dobra robota, ponieważ Biały Dom zorganizował obie te rzeczy" – powiedziała rzeczniczka rosyjskiego MSZ.