Wczoraj odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które prezydent Karol Nawrocki zwołał, by porozmawiać o ewentualnym udziale Polski w Radzie Pokoju Donalda Trumpa, wątpliwościach wokół programu SAFE oraz doniesieniach na temat wschodnich kontaktów biznesowo-towarzyskich marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, który nie poddał się weryfikacji służb. O przebiegu posiedzenia na antenie telewizji wPolsce24 mówił szef gabinetu prezydenta, który zdradził, że sam marszałek w ogóle nie zdecydował się zabrać głosu.
- „Słyszałem, że politycy Lewicy karmili przez kolejne dni opinię publiczną jakimiś głupimi informacjami, że Czarzasty będzie się boksował z prezydentem, a tymczasem pan Czarzasty słowa nie zamienił w trakcie tego posiedzenia. Nie odpowiedział na żadne pytanie”
- powiedział.
- „Pan marszałek nie zadał żadnego pytania, w ogóle nic nie mówił, nie zabrał głosu”
- dodał.
Szefernaker podkreślił, że sprawa doniesień na temat Włodzimierza Czarzastego nie została wczoraj wyjaśniona.
- „Ze względu na niejawność tego posiedzenia, to było posiedzenie niejawne, za wiele nie można powiedzieć. Był głos ministra koordynatora, były także pytania, ale ta sprawa z punktu widzenia Pałacu Prezydenckiego nie została wyjaśniona. Jestem przekonany, że będzie jeszcze ta sprawa na agendzie Pałacu Prezydenckiego”
- stwierdził.
Zaznaczył, że „pan marszałek nie bronił się, nie podał żadnego argumentu, który by wskazywał na to, ze ta sprawa jest na tyle czysta, żeby nie budziła żadnej kontrowersji”.
