Donald Tusk obiecywał w kampanii wyborczej paliwo po 5,19. Zapewniał, że tyle właśnie będzie kosztowała benzyna dzień po objęciu przez niego urzędu premiera. Okazuje się jednak, że rząd Donalda Tuska jest raczej zainteresowany podnoszeniem cen paliw.
- „Rząd po cichu podnosi podatek doliczany do cen paliw. W piątek 6 grudnia opublikowano obwieszczenie zakładające wzrost opłaty paliwowej. Dokument wydało Ministerstwo Infrastruktury kierowane przez Dariusza Klimczaka z PSL”
- donosi „Fakt”.
Stawka dla benzyn silnikowych oraz wyrobów powstałych ze zmieszania tych benzyn z biokomponentami wyniesie 202,20 za 1000 l (obecnie jest to 195,74 zł), stawka dla olejów napędowych, wyrobów powstałych ze zmieszania tych olejów z biokomponentami oraz biokomponentów stanowiących samoistne paliwa wyniesie 435,07 zł za 1000 l (obecnie -422,13 zł), a stawka dla gazów i innych wyrobów wyniesie 246,87 zł za 1000 kg (obecnie – 238,98 zł).
