Kilka dni temu Biuro Komunikacji i Promocji Ministerstwa Sprawiedliwości poinformowało, że prof. Bodnar przekazał do uzgodnień międzyresortowych projekt zmian w Regulaminie urzędowania sądów powszechnych.

- „Proponowane przepisy sprawią, że wnioski o wyłączenie sędziego ze względu na sposób powołania go na urząd sędziowski nie będą rozpoznawane przez sędziów powołanych w tym samym trybie. Rozwiązanie to uniemożliwi udział osób powołanych przez Krajową Radę Sądownictwa ukształtowaną ustawą o KRS z 8 grudnia 2017 r. w rozpatrywaniu tego typu wniosków. Sędziowie ci nie będą uwzględniani w przydzielaniu spraw przez System Losowego Przydziału Spraw”

- wyjaśniono w komunikacie.

Interweniowała w tej sprawie już pierwsza prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Manowska, która wskazała na „oczywistą i rażącą niekonstytucyjność dwóch projektowanych przepisów”. W programie „Sygnały dnia” na antenie Polskiego Radia do sprawy odniósł się poseł Marek Sawicki, którego zdaniem powstać zespół, w skład którego weszliby również przedstawiciele Pałacu Prezydenckiego, Sądu Najwyższego oraz Trybunału Konstytucyjnego i przygotować zmiany satysfakcjonujące wszystkie strony, cieszące się aprobatą prezydenta.

- „Bo przecież te wszystkie zmiany muszą ostatecznie zostać uznane także przez pana prezydenta, bo muszą mieć jego asygnatę. Żeby znów nie przeprowadzać zmian w sposób niekonstytucjonalny, trzeba znaleźć jakieś cudowne rozwiązanie”

- powiedział marszałek senior.

- „Jeśli mamy dziś sytuację, w której jest propozycja ministra sprawiedliwości, a od razu prezes Sądu Najwyższego wskazuje, że są to rozwiązania niekonstytucyjne, za chwilę w tej sprawie wypowie się Trybunał Konstytucyjny, za chwilę Kancelaria Prezydenta RP. Jeśli w jednej sprawie będziemy mieli cztery poglądy, to naprawdę będzie trudno znaleźć porozumienie. I dlatego wydaje mi się, że mamy rozsądną grupę prawników, profesorów, funkcjonujących sędziów, którzy mogliby w zaciszu, bez rozgłosu, usiąść ze sobą, dokonać analizy tego, co się wydarzyło w wymiarze sprawiedliwości i zaproponować ścieżki wyjścia”

- dodał.