Chodzi o słowa reżyser, które zacytowała „Gazeta Żoliborza”. Holland miała powiedzieć, że PO naciskała na nią aby nie puszczać filmu przed wyborami, bo ten może doprowadzić do przegrania wyborów przez Platformę. Szef sejmowej komisji spraw zagranicznych ocenia w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że w ten sposób rzucono nowe światło na sprawę związaną z filmem:
„To znaczy, że Platforma miała wiedzieć o tym, co jest treścią tego filmu”.
W ten sposób nie można zdaniem posła mówić o odrębnym dziele artystycznym, z którym partia Donalda Tuska nie ma nic wspólnego. Zapytał wobec tego polityków Platformy Obywatelskiej, czy Agnieszka Holland kłamie. Jeśli tak – mówił Fogiel – niech to powiedzą jasno. Jeśli nie – najwidoczniej są w kwestię filmu dużo bardziej zaangażowani. Filmu, który:
„[...] , jak już dzisiaj wiemy, atakuje polskich funkcjonariuszy, przedstawia Polskę, polskich obywateli mieszkających na Podlasiu w bardzo negatywnym świetle”.
