Donald Tusk wygłosił wczoraj laudację na cześć narodu ukraińskiego w czasie uroczystości rozdania nagród M100 Media Award. W dużej części była to jednak laudacja na cześć siebie samego.

- „Gdy słyszę słowa, że Europa i Niemcy powinny posłuchać Polski czy krajów bałtycki ws. agresywnej polityki Kremla już wiele lat temu, mam gorzką satysfakcję”

- stwierdził przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

- „Mieliśmy rację, gdy namawialiśmy was w 2008 roku, a byłem wtedy premierem, aby przyjąć Ukrainę do NATO. Mieliśmy rację, gdy ostrzegaliśmy przed fatalnymi geopolitycznymi skutkami Nord Stream 2”

- dodał.

Co ciekawe, 31 maja 2012 roku Donald Tusk wziął udział w szczycie Rady Państw Morza Bałtyckiego w Stralsund, gdzie omawiano kwestie związane z gazociągiem Nord Stream.

- „Nikt nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń”

- oświadczyła po szczycie Angela Merkel.

Podkreśliła przy tym, że „inwestycja nie byłaby możliwa bez współpracy wszystkich państw położonych nad Morzem Bałtyckim”.

Samuel Pereira przypomina też wypowiedź Rafała Trzaskowskiego z 2015 roku.

- „Najważniejsze, czyli kwestia dotycząca Nord Streamu 2. Rzeczywiście jest parafowane porozumienie, porozumienie prywatnych firm. To trzeba jasno powiedzieć, że nie stoją za tym, dzięki Bogu, rządy”

- przekonywał wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej.