Pierwsze informacje na temat możliwego rozstrzygnięcia przekazał wczoraj Onet – zdaniem portalu PiS może zapłacić kilka lub kilkanaście milionów złotych kary. Jednocześnie w ciągu czterech lat kadencji i tak w ramach subwencji i dotacji partia otrzymałaby około 100 milionów.

Były szef MON Mariusz Błaszczak podkreślał wczoraj, że jeśli PKW sprawozdanie odrzuci, będzie to oznaczało „[…] że ulega presji rządzących, łamie prawo”.

Dodał, że oznaczałoby to, że w Polsce „są równi i równiejsi”. Wspomniał też, że chociażby w przyjętym przez PKW sprawozdaniu z finansowania kampanii wyborczej PO i innych ugrupowań nie znalazła się informacja o Campus Polska:

[…] a przecież agitacja wyborcza na tym wydarzeniu się odbywała”.

Wspomniał też między innymi o ogłoszeniu między pierwszą a drugą turą w Legionowie przez Cezarego Tomczyka z kandydatem KO na Prezydenta, otwarcia szpitalnego oddziału ratunkowego.

Przemysław Czarnek z kolei powiedział, że zawiadomiono PKW ws. ministra Nitrasa:

[…] który w ostatnich wyborach samorządowych agitował na rzecz kandydatki na burmistrza Gryfina, jednocześnie wręczając tam stypendia z pieniędzy rządowych, czyli z publicznych środków finansowych”.