Za wnioskiem Rady Ministrów o przeprowadzenie referendum ogólnokrajowego w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa głosowało łącznie 233 posłów, przeciwko było 211.
Wniosek rządu RP poparli niemal wszyscy posłowie Zjednoczonej Prawicy (225) z wyjątkiem dwóch nieobecnych podczas głosowania.
Tych dwóch głosów, brakujących do uzyskania większości bezwzględnej udzielili z nawiązką: 3 posłowie Kukiza (P.Kukiz, J.Sachajko, S.Żuk), 3 z koła Polskie Sprawy (Z. Girzyński, A. Sośnierz, A.Ścigaj) oraz 2 posłowie niezależni (Z.Ajchler, Ł.Mejza).
Przeciwko referendum obywatelskiemu głosowali za to zgodnie posłowie Koalicji… Obywatelskiej, Lewicy, Polski 2050, a także opartej o PSL - Koalicji Polskiej, która jeszcze kilkadziesiąt miesięcy temu była w ścisłym sojuszu z Pawłem Kukizem, w pełni popierając jego postulat obligatoryjnych dla władz referendów obywatelskich.
Przeciwko ogólnokrajowemu referendum zagłosowali również dwaj posłowie Konfederacji: Janusz Korwin-Mikke i Dobromir Sośnierz.
Aż 7 posłów Konfederacji wstrzymało się od głosu, nie udzielając poparcia wnioskowi o przeprowadzenie referendum, a dwóch w ogóle nie głosowało.
Po przyjęciu przez większość sejmową wniosku o przeprowadzenie referendum, posłowie obozu Zjednoczonej Prawicy wstali z miejsc, bijąc brawo i skandując: "Demokracja!".
Przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum planowane jest na 15 października.
