Prezes Cezary Kulesza podziękował Michniewiczowi za 11 miesięcy pracy na stanowisku selekcjonera, za wywalczenie awansu na mundial, utrzymanie Polski z elicie Ligi Narodów, a także za pierwszy od 36 lat awans do 1/8 finału mundialu, czyli de facto do grona 16 najlepszych reprezentacji na świecie.

Umowa Czesława Michniewicza wygaśnie z końcem tego roku i nie zostanie przedłużona.

„Chcemy, aby w eliminacjach Euro poprowadził reprezentację trener gwarantujący jej rozwój i realizację zakładanych celów. Nowy selekcjoner musi również poprawić wizerunek drużyny narodowej i odbudować zaufanie kibiców” - powiedział prezes PZPN.

Nieoficjalnie mówi się, że podstawowym powodem rozstania z Michniewiczem był fakt, że pomimo zrealizowania wszystkich stawianych przed nim celów sportowych, stracił on szatnię. Już w pomeczowych wywiadach po ostatnim spotkaniu Polaków na mundialu w Katarze czołowi gracze polskiej reprezentacji Robert Lewandowski i Piotr Zieliński postulowali konieczność zmiany stylu gry Biało-Czerwonych na zdecydowanie bardziej ofensywny.

Jak ujawnił dziś, jeszcze przed oficjalnym komunikatem PZPN, dziennikarz portalu goal.pl Przemysław Langier „około 90 procent reprezentacji jest przeciwko trenerowi, a Cezary Kulesza został o tym poinformowany”. Dodatkowo „niektórzy z tych naprawdę czołowych zawodników podobno stawiają znak zapytania nad kontynuowaniem swojej reprezentacyjnej kariery, jeśli nie dojdzie do zmiany selekcjonera”.