Fotoreporterom portalu sport.pl udało się dziś sfotografować lądującego na warszawskim lotnisku Okęcie byłego selekcjonera reprezentacji Grecji i Portugalii - Fernando Santosa.

Nazwisko Santosa, który po mundialu w Katarze pożegnał się po niespełna dekadzie z selekcjonerską ławką portugalskiej kadry, od początku przewijało się na giełdzie potencjalnych kandydatów do objęcia funkcji trenera Biało-Czerwonych. Znajdowało się ono jednak zdecydowanie w cieniu innych kandydatur.

Fernando Santos jest niewątpliwie znakomitym i bardzo utytułowanym szkoleniowcem. Portugalski trener w latach 2010-14 prowadził reprezentację Grecji, z którą udało mu się wyjść z grupy zarówno na Euro 2012, jak i na mundialu w 2014 roku.

Następnie objął portugalską kadrę, z którą w 2016 roku osiągnął największy sukces w dziejach tamtejszego futbolu, zdobywając złoty medal na Mistrzostwach Europy we Francji, gdzie Portugalczycy pokonali w finale gospodarzy tej imprezy. Portugalia Santosa wygrała też pierwszą w historii Ligę Narodów.

Kolejne turnieje, pomimo gigantycznego potencjału portugalskiego futbolu, nie przyniosły już jednak następnych sukcesów. Na mundialu w 2018 roku podopieczni Santosa odpadli w 1/16 finału z Urugwajem, na Euro 2021 w 1/8 finału z Belgią, a na zakończonym przed miesiącem mundialu w Katarze, gdzie w Portugalczykach upatrywano jednego z głównych faworytów do końcowego triumfu, odpadli oni sensacyjnie w ćwierćfinale po porażce z Maroko. Po tej porażce Fernando Santos podał się do dymisji.

Santosowi zarzucono, że z powodu asekuracyjnego stylu gry marnuje fantastyczny potencjał ofensywny portugalskiej reprezentacji. I trzeba przyznać, że w tym kontekście nominacja dla tego szkoleniowca może być mocno zaskakująca, zważywszy na fakt, że właśnie PZPN zwolnił Czesława Michniewicza, który pomimo zrealizowania wyznaczonego celu preferował zbyt defensywną koncepcję gry, co bardziej lub mniej otwarcie krytykowali czołowi polscy reprezentanci - Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik i Piotr Zieliński.

Fernando Santos ma 69 lat. W swojej karierze trenerskiej prowadził tak wielkie kluby, jak FC Porto, Benfica Lizbona, Sporting Lizbona, Panathinaikos Ateny, AEK Ateny czy PAOK Saloniki. Reprezentacje Portugalii i Grecji poprowadził łącznie aż w 158 meczach, z których przegrał zaledwie 25 spotkań, a na każdym wielkim turnieju mistrzowskim co najmniej wychodził z grupy. W 2016 roku został uznany najlepszym piłkarskim trenerem na świecie.

Prezes PZPN Cezary Kulesza zapowiedział, że jutro podczas konferencji prasowej już z udziałem nowego selekcjonera oficjalnie ogłosi decyzję, któremu szkoleniowcowi powierzona została funkcja trenera polskiej reprezentacji.