Sprawa dotyczy spotu Prawa i Sprawiedliwości wyemitowanego w 2018 roku, w którym partia rządząca „ostrzegała przed polityką migracyjną PO”. Wówczas Rafał Gaweł oskarżył polityków PiS o naruszenie art. 256 Kodeksu karnego, mówiącego m.in. o nawoływaniu do nienawiści.

Teraz portal tvp.info donosi, że Parlament Europejski zdecydował się procedować wnioski o uchylenie immunitetu Beacie Kempie, Patrykowi Jakiemu, Beacie Mazurek i Tomaszowi Porębie.

 - „To skutek aktu oskarżenia, jaki złożył lewicowy aktywista za spot PiS ostrzegający przed polityką migracyjną PO. Rafał Gaweł sam jest kryminalistą, który jeszcze za rządów Platformy usłyszał szereg zarzutów o malwersacje finansowe, został skazany przez sąd, a po wydaniu wyroku wyjechał z kraju i do dziś jest poszukiwany przez policję”

- wskazuje portal.

Wnioski trafiły do PE jednak już w listopadzie 2021 roku. Dlaczego dopiero teraz zostały „wyciągnięte”?

- „Tak się składa, że informację o decyzji przekazano politykom PiS wczoraj, czyli akurat w dniu, gdy parlament opowiedział się w głosowaniu za uchyleniem immunitetu poselskiego Belgowi Marcowi Tarabelli i Włochowi Andrei Cozzolino, którzy są zamieszani w skandal korupcyjny”

- zauważa tvp.info.

- „Jednym z polityków, którego dotyczy wniosek jest Tomasz Poręba, europoseł PiS wybrany na kierowanie najbliższą kampanią parlamentarną rządzącego ugrupowania. Poręba kierował również kampanią w wyborach samorządowych, gdzie jednym z tematów była polityka imigracyjna. Polska wówczas sprzeciwiała się przymusowym kwotom uchodźczym, za co m.in. Donald Tusk (jako przewodniczący Rady Europejskiej) groził naszemu krajowi karami finansowymi”

- dodaje portal.