Według Szmyhala po obu stronach granicy w kolejkach stoi obecnie 9 tys. ciężarówek.

Na wypowiedź szefa ukraińskiego rządu zdecydowanie odpowiedział poseł Prawa i Sprawiedliwości prof. Przemysław Czarnek.

- Panie Denys Szmyhal, w ramach środków odwetowych może oddacie nam miliardy za edukację setek tysięcy ukraińskich dzieci w polskich szkołach? A może oddacie nam miliardy za pomoc militarną? - napisał na portalu X Czarnek w mediach społecznościowych, odpowiadając na groźby ze strony premiera Ukrainy.

- ...nie chcemy, bo wiemy, że to nasza ludzka, chrześcijańska powinność. Dokładnie taka sama jak obrona polskiego, zdrowego, prawdziwie ekologicznego rolnictwa, ochrona konsumentów polskich przed szkodliwymi dla zdrowia produktami. Dlatego niech Pan porzuci ten bezczelny ton, bo szkodzi Pan Ukrainie i naszym relacjom – czytamy dalej we wpisie byłego szefa resortu edukacji.

Nadal trwają protesty polskich rolników na polskiej granicy z Ukrainą. Wyrażają oni zdecydowany sprzeciw wdrażaniu w życie tzw. Europejskiego Zielonego Ładu, Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej oraz zalewowi polskiego rynku przez produkty rolne z Ukrainy.

"Nasza cierpliwość się wyczerpała. Stanowisko Brukseli z ostatniego dnia stycznia 2024 roku jest dla całej naszej społeczności rolniczej nie do przyjęcia. Dodatkowo bierność władz Polski i deklaracje współpracy z Komisją Europejską oraz zapowiedzi respektowania wszystkich decyzji Komisji Europejskiej w sprawie importu płodów rolnych i artykułów spożywczych z Ukrainy nie pozostawia nam innego wyboru, jak ogłosić strajk generalny"

czytamy w oświadczeniu Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Rolników Indywidualnych „Solidarność”.